Przedszkole publiczne, a dieta bezglutenowa
Moderator: Moderatorzy
Przedszkole publiczne, a dieta bezglutenowa
Ponieważ moje dziecko będzie chodziło już 3 rok do tego samego przedszkola, ale nigdy nie musiała być na diecie bezglutenowej, obawiam się, że w tym roku zrobi się problem i nauczyciele zaprotestują ze stosowaniem u mojego dziecka diety bezglutenowej.
Czy ma może któraś z was dziecko w przedszkolu publicznym na diecie?
Jak na to zareagowali w przedszkolu?
Czy trudno było ich przekonać?
Czy ma może któraś z was dziecko w przedszkolu publicznym na diecie?
Jak na to zareagowali w przedszkolu?
Czy trudno było ich przekonać?
mój syn też chodził do przedszkola publicznego odkąd skończył 3 lata
kiedy skończył 6 lat dowiedzieliśmy się o tym że syn choruje na celiakię
poszłam na rozmowę do pani dyrektor i niestety syn musiał przynosić swoje śniadanie a przed obiadem musiałam go odbierać chociaż powinien w przedszkolu być do godziny 13
kiedy skończył 6 lat dowiedzieliśmy się o tym że syn choruje na celiakię
poszłam na rozmowę do pani dyrektor i niestety syn musiał przynosić swoje śniadanie a przed obiadem musiałam go odbierać chociaż powinien w przedszkolu być do godziny 13
mama dwójki dzieci na diecie bg
Mój syn został zdiagnozowany jako celiak mniej więcej miesiąc po zakończeniu rekrutacji do przedszkola. W Warszawie to oznacza, że o zmianie na przedszkole "z dietami" nie ma już szans. Ale - jakoś dajemy sobie radę. Co tydzień dostaję z przedszkola menu, codziennie przygotowuję synkowi mniej więcej to samo co jedzą inne dzieci. I zanosimy po kilka pudełeczek z jedzeniem do odgrzania
Jest to kłopotliwe ale - przynajmniej syn może korzystać z przedszkola.

Mój synek został zdiagnozowany po 3 mies. chodzenia do publicznego przedszkola. Poszłam do dyrektorki i jak się okazało przedszkole przyjmowało dzieci z dietami. Nie było żadnego problemu, musiałam tylko potwierdzić konieczność stosowania diety. Na przynoszenie jedzenia wręcz się nie zgodziła ze względów "sanepidowskich". Rozmawiałam również z dietetyczką z przedszkola, paniami przedszkolankami, zaniosłam listy rzeczy dozwolonych i zakazanych z dopiskami gdzie i jakie produkty można kupić. Zaniosłam pudełeczko ze słodyczami, żeby synek mógł coś dostać w zamian jak dzieci przynoszą słodycze na urodziny. minęło nam prawie 2 lata w przedszkolu, badania są ok, jedzenie bardzo urozmaicone, właściwie zastępowane wersją bezglutenową. Oby coraz więcej takich miejsc było...
-
- Nowicjusz
- Posty: 1
- Rejestracja: czw 03 kwie, 2014 10:54
Re: Przedszkole publiczne, a dieta bezglutenowa
Czyli widać, że są przedszkola bardziej i mniej przyjazne dzieciom z tym schorzeniem i widzę, że to zaczyna się powoli zmieniać na lepsze, oby ja najszybciej 

Re: Przedszkole publiczne, a dieta bezglutenowa
W Łodzi coś możecie polecić? Zawsze wydawało mi się, że ciężkie takie przedszkole znaleźć...
-
- Nowicjusz
- Posty: 38
- Rejestracja: śr 16 paź, 2013 08:54
- Lokalizacja: Poznań
Re: Przedszkole publiczne, a dieta bezglutenowa
My w Poznaniu nie mielismy żadnego problemu ze żłobkiem, pomimo tego, że diagnoza została postawiona już w trakcie uczęszczania do żłobka. Jesteśmy właśnie po rekrutacji do przedszkola i tu już pojawiły się problemy. Odwiedziliśmy ok 10 przedszkoli publicznych w naszej okolicy i tylko w 2 placówkach dostaliśmy informację, że wiedzą co to jest db, wiedzą jak gotować i już miały dzieci na diecie bg. W pozostałych przypadkach albo powiedziano nam, że przyjmą dziecko jak zapewnimy własne wyżywienie, albo nawet dostawaliśmy informacje, że takiego dziecka nie przyjmą.
Re: Przedszkole publiczne, a dieta bezglutenowa
Niestety podejscie placowek w tym kraju jest dramatyczne. My tez mielismy problem bo diagnoza byla postawiona jak corka uczeszczala juz do przedszkola. P dyrektor chciala zebysmy z przedszkola ja zabrali ale dzieki zyczliwosci jednej z pan corka nadal tam chodzi i jest szczesliwa. Zawsze mam aktualne menu i robie w domu to czego z menu zjesc nie moze- kanapki, kotlet mielony, zurek, makaron do zupy itp reszte jak np ziemniaki, surowki czy zupe (nie zaprawiaja maka) dostaje normalnie jak inne dzieci.